Dragonforce i inni na Przystanku Woodstock 2016

Dragonforce, a także Skubas, Luxtorpeda, Materia i Chemia zagrają podczas Przystanku Woodstock 2016 w Kostrzynie nad Odrą.

Zespół Dragonforce powstał w 1999 roku w Londynie jako DragonHeart, po dwóch latach zmienił nazwę na DragonForce. Stworzyli go dwaj gitarzyści – Herman Li i Sam Totman. Obecnie w międzynarodowym składzie grają również basista Frédéric Leclercq, perkusista Gee Anzalone, klawiszowiec Vadim Pruzhanov i wokalista Marc Hudson. Kariera grupy rozpoczęła się od wyprodukowanego samodzielnie dema, które zostało ściągnięte z sieci ponad pół miliona razy. Jeszcze przed wydaniem debiutanckiej płyty DragonForce intensywnie koncertował w całej Anglii, towarzysząc takim zespołom jak Halford, Stratovarius czy Virgin Steele. Wczesna muzyka DragonForce to nowoczesny power metal. Z czasem ich styl ewoluował i w muzyce pojawiły się elementy heavy metalu, speed metalu, thrash metalu, death metalu i hard rocka.

Ich debiutancki album „Valley of the Damned” odniósł ogromny sukces w Azji i Europie. Wkrótce po jego wydaniu DragonForce ruszyli w trasę po Azji Południowo-Wschodniej, grając zarówno samodzielne koncerty jak i supportując Helloween. W Japonii w dorocznym głosowaniu Burn! DragonForce zajął 3. miejsce w kategorii „największa nadzieja” oraz 11. miejsce za najlepszy album roku 2003 – Valley of the Damned, a gitarzysta Herman Li otrzymał nagrodę Metal Hammer Golden Gods. Europejska trasa zespołu obejmowała m.in. prestiżowe festiwale Sweden Rock, Torres Rock w Hiszpanii, Young Metal Gods w Niemczech czy Bloodstock w Anglii.

Druga płyta zespołu „Sonic Firestorm” i koncerty u boku m.in. W.A.S.P. i Iron Maiden ugruntowały jego międzynarodową pozycję. Jednak prawdziwą sławę grupa zyskała dopiero po nagraniu trzeciego albumu „Inhuman Rampage”, zawierającego utwór „Through the Fire and Flames”, dobrze znany miłośnikom gier spod znaku Guitar Hero i Rock Band. Kolejny album „Ultra Beatdown” przyniósł Dragonforce nominację do nagrody Grammy dla singla „Heroes of Our Time” i ostatecznie potwierdził ich miejsce w powermetalowym panteonie gwiazd.

Mimo kilku przetasowań w składzie zespół nie zwolnił tempa, regularnie nagrywa doskonale przyjmowane płyty, których znakiem rozpoznawczym jest naddźwiękowe granie Li i Totmana. „Im szybciej gramy, tym bardziej chwytliwe i rozpoznawalne brzmienie potrafimy stworzyć” – mówi Totman i warto się o tym przekonać na żywo.