Incantation i inni na Summer Dying Loud 2018

Incantation, Spaceslug, The Lowest i Black Thundra wystąpią podczas Summer Dying Loud 2018 w dniach 7-8 września w Aleksandrowie Łódzkim.

Incantation
To kolejna legenda, która zagra w Aleksandrowie Łódzkim a jednocześnie pierwsza kapela “zza wielkiej wody”, którą będziemy gościć. Nazywani są deathmetalowym AC/DC. Ich największą siłą jest autentyzm i oddanie undergroundowemu etosowi. Nieskażeni komercyjnymi ambicjami od bez mała 30 lat zachwycają gęstymi, dusznymi riffami i brutalną pracą sekcji rytmicznej. Swoją klasę nieustannie potwierdzają znakomitymi płytami z wydanym w ubiegłym roku “Profane Nexus” na czele. To wszystko sprawia, że grupa Johna McEntee wciąż pozostaje ostoją death metalu w tradycyjnym, amerykańskim wydaniu.

Spaceslug
Kosmiczny ślimak wcale nie jest tak ślamazarny jak mogłoby się wydawać. W zaledwie rok po debiucie wrócił do nas z jego następcą – “Time Travel Dilemma”. To album przemyślany, w którym wszystko od grafik aż po ostateczne, kosmiczne brzmienie gra jak należy. Wybierając się w kolejną podróż ze Spaceslugiem utwierdzamy się w tym co dociera do nas już od dawna. Polska doooomem i stoooonerem stoi!

The Lowest
Wieść gminna niesie, że to obecnie jeden z najlepszych hc punków jakie można usłyszeć w Polsce. W przeciwieństwie do większości grup kładących nacisk na szybkość, oni stawiają na potężny, metalowy groove. Przygotujcie się na miażdżące gitary i brzmienie tak gęste, że można je kroić nożem. Jeśli jest coś czego nie można im odmówić to zaangażowanie, klimat i napędzająca ich nieustanna wściekłość. Nie wierzycie? Sprawdźcie ich ostatni album “Doomed”.

Black Thundra
Warszawiacy wiedzą jak budować nastrój. Przestrzenne riffy, gniotący bas i wokal, przez który przebijają się rosnące latami frustracje, rozczarowania i mizantropia odbiorą wam resztki nadziei. W jednym z wywiadów deklarowali: “Chcieliśmy, żeby ludzie mieli wysokiej jakości produkt do słuchania przy rozstaniach i pogrzebach”. Udało im się to już na debiucie. Stworzyli nienużący nawet przez chwilę soundtrack do powolnego zamarzania na dzikich, lodowych pustkowiach.