Japanese Breakfast i inni na Soundrive Festival 2018

Japanese Breakfast, DJ Boring, Thot, Boy Pablo, Jonathan Bree dołączyli do składu Soundrive Festival 2018.

Michelle Zauner napisała debiutancki album Japanese Breakfast w kilka tygodni po śmierci matki. Miał to być rodzaj oczyszczenia, odnalezienie spokoju po utracie bliskiej osoby i pomoc w powrocie do codzienności, ale przytłaczająco pozytywne recenzje ściągnęły na „Psychopomp” uwagę słuchaczy na całym globie, a w konsekwencji sprawiły, że wokalistka ostatecznie porzuciła wcześniejszy projekt – emo-rockowe Little Big League – na rzecz kariery solowej.

W ubiegłym roku Zauner opublikowało drugi krążek, „Soft Sounds from Another Planet”, który w serwisie Metacritic uzyskał znakomitą średnią w wysokości 83 punktów. Na łamach The Guardian można było przeczytać o nim: „Szeroka paleta dźwięków odzwierciedla sposób, w jaki dotkliwa strata może natężyć wrażliwość zmysłów. Syczące electro, mglisty shoegaze, funkowe linie basowe, elektronika, a nawet saksofonowe solo przypominające pop z lat 80. tworzą razem słodko-gorzką, jednocześnie radosną i smutną ścieżkę dźwiękową”.

Występ Japanese Breakfast podczas festiwalu Soundrive będzie pierwszą wizytą Michelle Zauner w Polsce.

DJ BORING
W 2016 roku jednym z najważniejszych wydarzeń w szeroko rozumianej popkulturze była premiera serialu „Stranger Things”, który w zaledwie kilka tygodni uzyskał status kultowego, przywracając do łask jedną z najbardziej wyrazistych aktorek lat dziewięćdziesiątych – Winonę Ryder. Hype na Winonę zaczął się na nowo także za sprawą artysty, którego dzisiaj ogłaszamy w ramach festiwalu Soundrive. Chodzi rzecz jasna o DJ-a Boringa.

Jego utwór „Winona” stał się jednym z najchętniej granych w 2016 roku. Oparty na prostym rytmie z wplecionymi acidowymi dźwiękami oraz zsamplowanym wywiadem Winony z 1999 roku, stał się przebojem wśród wielbicieli alternatywnych, tanecznych dźwięków a tekst „You are not pretty enough to be an actress. You have to find something else that you want to do” ulubionym hasłem powtarzanym jak mantra wśród bywalców klubów w Londynie, Berlinie i na całym świecie.

Tristan Hallis, bo tak naprawdę nazywa się Boring, szybko stał się rozchwytywanym i zapraszanym na festiwale w całej Europie producentem. Razem z Ross From Friends, DJ-em Seinfeldem i Baltrą został twarzą nowego muzycznego szaleństwa, które dziennikarze ochrzcili nazwą „lo-fi house”. DJ Boring zademonstruje swoje umiejętności 30 sierpnia na scenie Ulicy Elektryków.

THOT
Jeżeli chodzi o tworzenie oryginalnej, nietuzinkowej muzyki, to Belgia jest dzisiaj jednym z najciekawszym miejsc w Europie. Stąd pochodzą chociażby ubiegłoroczni uczestnicy festiwalu – Brutus oraz SX, a także tegoroczni goście – Thot. Wątek europejski jest zresztą bardzo ważny w najświeższej twórczości zespołu, każda z kompozycji z ubiegłorocznego albumu („Fleuve”) została zatytułowana na cześć jednej z rzek przecinających nasz kontynent. Nie zabrakło także akcentu polskiego – drugi, singlowy utwór nazwano „Odra”.

Dla brzmienia Thot nie ma wystarczająco celnej nazwy. Recenzenci zauważają w ich pomysłach naleciałości z industrialnego rocka, post-metalu czy punk rocka i pewnie każde z tych spostrzeżeń jest słuszne, o ile dodamy do niego autorską wizję, w ujarzmieniu której pomagał producent – Magnus Lindberg, współzałożyciel zespołu Cult of Luna. Występ Thot na pewno będzie jednym z najgłośniejszych momentów Soundrive Festival 2018.

BOY PABLO
Pewnego wiosennego dnia 2017 roku Pablo Muñoz wyszedł na miasto z kolegami. Zabrali ze sobą instrumenty i przy jednym z nabrzeży rodzimego Bergen nagrali teledysk. Bez profesjonalnych kamer, bez studyjnego oświetlenia, po prostu dobra zabawa w towarzystwie przyjaciół. Nikt się nie spodziewał, że rok później „Everytime” osiągnie wynik siedmiu i pół miliona wyświetleń, a koncerty w Paryżu, Londynie, Amsterdamie czy Warszawie zostaną wyprzedane.

Pablo urodził się w Norwegii dziewiętnaście lat temu, ale jego korzenie sięgają do słonecznego Chile, które odcisnęło wyraźne piętno na skromnych, nostalgicznych utworach. Dziennikarze najczęściej przyrównują ten styl do Maca DeMarco czy Mild High Club, a serwis i-D poszedł o krok dalej i znalazł kulinarny odpowiednik dla muzyki Boy Pablo: Niechlujny podwójny cheeseburger z dodatkiem pikantnych frytek, które oddają, kiedy próbujesz je ugryźć.

W lipcu Boy Pablo wyrusza na pierwszą trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych, a 1 września będziecie mogli zobaczyć go na scenie Soundrive Festival 2018.

JONATHAN BREE

Na scenę wkraczają dziwaczne postacie w maskach pokrytych spandexem, z perukami wystylizowanymi na fryzury z lat 60., w jednakowych, czarno-białych strojach. Dołączają do już obecnych, identycznie wyglądających manekinów i natychmiast stapiają się w jeden z najbardziej intrygujących zespołów, jakie w ostatnich latach widzieliście. Nie, to nie jest fragment scenariusza groteskowego filmu grozy, to koncerty Jonathana Bree, którego niezwykłą wizję wreszcie będzie mogła zobaczyć publiczność z Polski.

Pomysł nowozelandzkiego muzyka szybko zyskał rzeszę fanów. Teledysk do jego najpopularniejszego utworu – „You’re So Cool” – wyświetlono blisko cztery miliony razy, a wygląd zespołu St. Vincent podczas tegorocznej edycji festiwalu Coachella do złudzenia przypominał kreację stworzoną przez Jonathana Bree. Zauważyła to zresztą Princess Chelsea – kolejna uczestniczka Soundrive Festival 2018 – która opublikowała na łamach serwisu The Spinoff felieton wytykający próbę plagiatu. Chelsea jest zresztą bliską przyjaciółką muzyka – to z nim nagrała słynne już „The Cigarette Duet”, a także wykona kilka utworów na jego nadchodzącym albumie – „Sleepwalking”. Czy więc zobaczymy w Gdańsku „papierosowy duet” razem? Kto wie…