Marmozets i inni na Open’er Festival 2015

Brytyjczycy z Marmozets, a także polscy wykonawcy tacy jak Lao Che, Milky Wishlake, Agyness B. i Rysy zagrają podczas Open’er Festival 2015 w dniach 1-4 lipca w Gdyni.

Marmozets zadebiutowali w 2011 EPką „Passive Aggressive”. Ich wczesne nagrania były bliższe dokonaniom Dillinger Escape Plan, ale na przestrzeni kilku lat ewoluowały w stronę alternatywnego rocka i sceny post-hardcorowej. Pierwsza płyta, „The Weird and Wonderful Marmozets” ukazała się w wrześniu ubiegłego roku i znalazła się na drugiej pozycji podsumowania najlepszych płyt 2014 wg. magazynu Kerrang!. Pozytywne recenzje wystawił też Metal Hammer i Rock Sound. Jednak Marmozets to przede wszystkim doskonałe koncerty i nie będziemy zdzwieni, jeśli ich koncert podczas Open’era będzie przypominał energią ubiegłoroczne przezycia zapewnione przez Royal Blood.

Lao Che – Choć tytuł najnowszego wydawnictwa nawiązuje do Brzechwy i jego „Brzechwa dzieciom”, nie jest to wcale płyta dla dzieci. To płyta dla dorosłych dzieci, dla tych, którzy mają dzieci i dla wszystkich, którzy byli kiedyś dziećmi. Spięty prezentuje głęboką problematykę codzienności w tonie zatroskanym, z pewną dozą dydaktyzmu – co pozostaje w kontraście do warstwy muzycznej. Jest to najbardziej spontanicznie i żywiołowo stworzona płyta w dotychczasowym dorobku grupy, a do tego bardzo melodyjna i śpiewna. Produkcją płyty „Dzieciom” zajął się Piotr „Emade” Waglewski.

Milky Wishlake to młody producent, wokalista, kompozytor i pianista. Zadebiutował pod koniec 2014 roku samodzielnie wyprodukowaną, 20-minutową EP – ką pt. Five Contemporary Songs, która pozwoliła mu podpisać kontrakt z wytwórnią NEXTPOP, odpowiedzialną za sukcesy BOKKI, Fismolla i Kari. Sam artysta wśród inspiracji wymienia przede wszystkim Queen, Jamiroquai, Talk Talk i Bjork, z kolei dziennikarze stawiają go obok Sohna, Burial czy How To Dress Well.

Agyness B. Marry mieszka i tworzy Warszawie; śpiewa, gra na gitarze, komponuje, pisze teksty. Na koncertach towarzyszy jej wyłącznie perkusja i bas. Już drugi koncert zagrała na ważnym showcase’ie. Jej debiutancki, imienny album to 12 brudnych, rockowych utworów, nagranych bez żadnych ulepszeń. Realizatorem nagrań był Maciej Cieślak (Ścianka, Lenny Valentino). Agyness B. Marry stworzyła album, na którym delikatność miesza się ze skrajnością garażowego grania.

Rysy łączą hipnotyczne rytmy z elementami inteligentnej muzyki tanecznej, przełamują brzmieniowy eksperyment chwytliwą melodią. To projekt „narracyjny i konceptualny”, do którego można tańczyć. Tworzą go Wojtek Urbański i Łukasz Stachurko (Sonar Soul), a gościnnie śpiewa w nim inna artystka Open’era – Justyna Święs (The Dumplings).