OFF Festival Katowice 2017: Conor Oberst i inni

Na OFF Festival Katowice 2017 zagrają Conor Oberst, Arab Strap, Thee Oh Sees, Sheer Mag, Ulrika Spacek, Anna Meredith, LVL UP.

Conor Oberst
Gra nam i śpiewa od dwóch dekad z okładem. A my słuchamy i podziwiamy – za Bright Eyes, Desaparecidos, The Mystic Valley Band, Monsters of Folk i oczywiście nagrania solowe. Mało jest dzisiaj w muzyce równie angażujących opowiadaczy, którzy w dodatku swoje historie podają w tak fascynującej oprawie, łączącej folk, country i rocka – wszystko to obowiązkowo z przedrostkiem „alt”. Śpiewający poeta Conor Oberst wydał właśnie kolejny, znakomity album solowy, zatytułowany „Salutations”, i ruszył w drogę ze swoim koncertowym zespołem. Pewnego sierpniowego wieczoru zatrzyma się w Katowicach, by i nam opowiedzieć coś ważnego i pięknego.

Arab Strap
Lepie niż dziennikarz „The Guardian” ująć tego nie można: „Rozpad Arab Strap uczynił świat miejscem lepszym, ale nie głębszym…”. Emocje serwowane przez ten szkocki duet, choć prawdziwe – a raczej dlatego, że tak boleśnie prawdziwe – trudne były do zniesienia. Kiedy jednak ich zabrakło, wszyscy zrozumieliśmy, jak ważnym i unikalnym zjawiskiem w brytyjskiej muzyce przełomu stuleci był Arab Strap. W 2016 roku modlitwy fanów zostały wysłuchane – Aidan Moffat i Malcolm Middleton znowu stanęli razem na scenie, świętując 20 urodziny formacji. Cieszymy się, że impreza przedłużyła się na tyle, byśmy mogli powitać Arab Strap w Katowicach.

Thee Oh Sees
Gościliśmy ich już na OFFie, ale w tym przypadku o rutynie nie może być mowy. Od ostatniej wizyty w Katowicach Amerykanie zdążyli przecież wydać cztery pełne płyty – „Drop”, „Mutilator Defeated at Last”, „A Weird Exits” i „An Odd Entrances” – zmieni skład i parę razy wymyślić się na nowo. Jedno tylko, najważniejsze, pozostało bez zmian – nikt lepiej od tej kalifornijskiej formacji nie zna się na ślepej na gatunkowe granice garażowej psychodelii.

LVL UP
Trzecia płyta LVL UP, wydana z nalepką Sub Pop „Return to Love”, to kwintesencja gitarowej energii i zarazem wzorzec amerykańskiego indie-rocka. Dowód na to, że Pavement, Neutral Milk Hotel czy Dinosaur Jr. mają pojętnych uczniów. Przed nowojorskim kwartetem kroczy też sława znakomitego zespołu koncertowego – co potwierdzili chociażby występami na ostatniej edycji festiwalu SXSW w Austin.

Anna Meredith
Sensacja sezonu, ale zostanie z nami na długo. Po entuzjastycznie przyjętym debiutanckim albumie „Varmints” oraz porywających koncertach na branżowych festiwalach Eurosonic Noorderslag i SXSW, nie ma cienia wątpliwości – narodziła nam się gwiazda. Charyzmatyczna osobowość sceniczna, ale też kompozytorka o śmiałej wizji. Recenzenci porównują ją do Björk czy Moderat, ale to nie wyczerpuje tematu. Meredith, absolwentka Royal College of Music, do niedawna stała współpracowniczka BBC Scottish Symphony Orchestra i Sinfonia ViVA, przemawia do nas własnym językiem, na nowo definiując granice nowej muzyki pop.

Ulrika Spacek
Kwintet z Londynu, w którego brzmieniu niewiele jednak znajdziecie elementów charakterystycznych dla brytyjskiej sceny – recenzenci ich debiutanckiego albumu „The Album Paranoia” sugerowali raczej wpływy krautrockowego transu i noise rocka z Ameryki. Czyli garaż, a lata… Ale druga płyta zespołu, zatytułowana „Modern English Decoration”, ukaże się jeszcze przed festiwalem, więc wszystko jeszcze może się zdarzyć.

Sheer Mag
Wystarczy posłuchać epek tej grupy z Filadelfii, by wszystko stało się jasne – mamy do czynienia z zespołem, który mógłby z powodzeniem grywać u boku MC5, Stooges czy New York Dolls, ale miał pecha i nie zrobił kariery… Informacja, że powstali w 2014 roku niczego tu nie zmienia. Tak udanej mikstury wczesnego punka z hard rockiem kłaniającym się Led Zeppelin czy Thin Lizzy nie da się po prostu wymyślić. Tym trzeba żyć.