Off Festival Katowice 2018: Turbonegro

Norweska grupa Turbonegro zagra podczas Off Festival Katowice 2018 w dniach 3-5 sierpnia. Do składu dołączyli także Aldous Harding, Big Freedia, Egyptian Lover.

Legenda norweskiego punk rocka, która równie dużo zawdzięcza dziedzictwu Stooges co KISS, ale konsekwentnie, od niemal trzech dekad, chadza własnymi ścieżkami. Szybko dorobili się kultowego statusu w klubach Oslo i Hamburga, a w dotarciu do szerszej publiczności pomógł im boom na norweski metal – wielu luminarzy blackmetalowej sceny wskazywało Turbonegro jako źródło inspiracji. Dziwaczny wygląd, szokujące teksty, balansowanie z gracją słonia w składzie porcelany na granicy pastiszu i złego smaku, porywające rockandrollowe hymny – jest wiele powodów dla których można kochać Turbonegro. Plan na czas ich występu jest więc taki: Everybody sell your body to the night!

Big Freedia
Ależ to będzie zabawa! Drag queen i raperka z Nowego Orleanu, samozwańcza – ale niekwestionowana – królowa stylu bogunce, zarzuci nas bangerami, od których skacze tętno, włos się jeży i parują okulary. Od undergroundowych mixtape’ów i niskobudżetowych klipów, kręconych w miejscówkach zrujnowanych przez huragan Katrina, po zdradzający popowe ambicje i inspiracje EDM-em, porywający album „Just Be Free” – Big Freedia przeszła długą drogę. Ale chyba nie błądziła, skoro sampluje ją Beyonce? Zresztą – zobaczcie poświęcony jej serial na Netflixie, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście.

Egyptian Lover
Pionier amerykańskiej sceny electro i jej szczęśliwego związku z hip-hopem. Jego numery – „Egypt, Egypt”, „Computer Love”, „Dance” – znali i tańczyli wszyscy w amerykańskich klubach, zanim jeszcze zaczęli kojarzyć, kto jest ich autorem. Greg Broussard, producent i DJ z Los Angeles, zaczynał karierę na początku lat 80., rozkręcając imprezy dla wymagającej lokalnej publiczności. Dziś jeździ po całym świecie otoczony nimbem kultowości, niezmiennie uzbrojony w Rolanda TR-808 i rytmy, przy których rodził się breakdance.

Aldous Harding
Kiedy młoda kobieta nagrywa album zatytułowany „Party” spodziewacie się… na pewno nie tego, co wypełnia drugą płytę wokalistki z Nowej Zelandii. Muzyką zaraziła ją matka, pieśniarka folk, a zahartowała ulica, na której Harding grywała, zanim została odkryta. Porównywana do Nico i PJ Harvey, ale też do freakfolkowych odlotów CocoRosie i Joanny Newsom, artystka wypracowała własny muzyczny język: mroczny i hipnotyzujący, ale przy tym urzekająco piękny. Występ Aldous Harding nie może być zwykłym koncertem…