Summer Dying Loud 2019: Paradise Lost i inni

Brytyjska grupa Paradise Lost to kolejny headliner, który zagra podczas Summer Dying Loud 2019 w dniu 6 września w Aleksandrowie Łódzkim. Do składu dołączyli też Materia, Tankograd i ROSK

Paradise Lost
Kolejny rok i kolejna niekwestionowana legenda. Tym razem zaliczana do pionierów połączenia death metalu z doomowym ciężarem. Mimo ponad 30 lat na scenie nasz drugi headliner do dziś gra w praktycznie niezmienionym składzie. „Lost Paradise”, „Gothic”, „Shades Of God”, „Draconian Times” – to klasyki, z których przebojów nie zabraknie w Aleksandrowie Łódzkim. Podobnie jak z ich ostatniej płyty „Medusa”, która jest dojrzałym, klimatycznym albumem nawiązującym do klasyki gatunku, którą sami pomogli tworzyć.

Materia
Świetne trasy koncertowe, Sonisphere, występ z Metallicą na Bemowie, Jarocin, Przystanek Woodstock, a w końcu polsatowski talent show „Must be the Music”. Po co im ten ostatni? Żeby krzewić nowocześnie brzmiący, mięsisty groove metal. O tym, że robią to z wielkim sercem, będzie można przekonać się we wrześniu w Aleksandrowie Łódzkim.

Tankograd
Czołgiści z Tankograd wjeżdżają na Summer Dying Loud. Supergrupa, w której kryją się muzycy Dopelord, Major Kong i Loathfinder wydała właśnie debiutancki album „Totalitarian”. I jak nie trudno się domyślić to jeden z kandydatów do miana najciekawszego debiutu roku. Nie ma się czemu dziwić. Swoim doom metalowym opancerzonym wozem przejeżdżają po słuchaczach, niosąc im wojnę i beznadzieję. Lubimy to!

ROSK
Dzieci stolicy łączą w swojej muzyce elementy post-metalu, black metalu i ambientu. Ich koncerty, w trakcie których muzyka miesza się z niepokojącymi wizualizacjami z powodzeniem wpisuje ROSK w szufladkę zajętą przez grupy takie jak Amenra, Oathbreaker czy Terra Tenebrosa. To co ich jednak od nich odróżnia to przemyślana dawka słowiańsko-melancholijnego smutku, którą zawarli na swoim debiucie – „Miasma”. Poprzeczka została podniesiona wysoko. Czekamy na więcej!