Years and Years w składzie Open’er Festival 2015

Grupa Years and Years oraz Domowe Melodie, Natalia Przybysz i Julia Marcell to kolejni wykonawcy, którzy zagrają w tym roku w Gdyni w ramach Open’er Festival 2015.

Years and Years to Olly Alexander, Mikey Goldsworthy oraz Emre Turkmen, trzech londyńczyków, którzy w tym roku znaleźli się nas szczycie plebiscytu organizowanego przez BBC. „Sound of” co roku wskazuje wykonawców, którzy zdaniem dziennikarzy i krytyków mają największe szanse na sukces i w gronie dziesiątek debiutantów prezentują się najciekawiej. Jest także drugi czynnik, który już wcześniej kazał zwrócić uwagę na Y&Y – to związanie się z francuskim labelem Kitsune, który przez lata przyzwyczaił nas do odkrywania nowych artystów i wydawania im debiutanckich singli. Dzięki temu, Y&Y znaleźli się w gronie takich wykonawców jak La Roux czy Klaxons, którzy pierwsze kroki stawiali właśnie w Kitsune. Po singlach wydanych dla tej paryskiej oficyny, Y&Y podpisali kontrakt z dużą wytwórnią, która opublikowała ich kolejne EPki. Najnowsze single tria – „Desire” i „King” cieszą się ogromną popularnością, przypominając nieco szaleństwo jakie opanowało internet przy okazji debiutu Disclosure. Ta nazwa nie pojawia się przypadkowo, bo Y&Y również pełnymi garściami czerpią z muzyki house lat 90-tych, sythpopowej elektroniki i wokali stylizowanych na gwiazdy R&B sprzed dwóch dekad.

Natalia Przybysz, niegdyś ważna część zespołu Sistars, przez ostatnie lata pokazywała, jak bardzo oddala się od swojego macierzystego projektu. Ostatecznym dowodem okazał się wydany jesienią ubiegłego roku album „Prąd”, na którym Natalia nie tylko pokazuje spectrum swoich wokalnych możliwości, ale przede wszystkim buduje doskonały, dojrzały repertuar. Autorskie kompozycje i teksty, przeplata z utworami Niemena i Nalepy, które idealnie współgrają z jej aktualnymi, bluesowo-soulowymi fascynacjami. O popularności Natalii świadczą nie tylko doskonałe recenzje „Prądu”, ale także wyprzedane koncerty!

Julia Marcell powróciła w ubiegłym roku po kilku latach nieobecności albumem zatytułowanym „Sentiments”. To płyta radyklanie różniąca się od przebojowego „June”. Nagrana na żywo, łączy świeżość i energię koncertowego składu, z bardzo przemyślanymi, zredukowanymi aranżacjami. Wiele różnych barw i emocji spotyka się na płycie, zaś w centrum wszystkiego jest głos i teksty – czasem bajkowe i abstrakcyjne, czasem bardzo bezpośrednie, niepokojące historie, przez które przewijają się postaci ze wspomnień, marzeń, te wymyślone i te z krwi i kości. Jednym z gości na płycie został Kristof Hahn ze Swans.