Boston Manor w Warszawie

Boston Manor zagrają koncert 28 października 2019 r. w klubie Hydrozagadka w Warszawie.

Od momentu, w którym usłyszymy tytułowy utwór „Welcome To The Neighborhood”, z drugiego pełnometrażowego albumu Boston Manor, jasne jest, że pięcioosobowy skład z Blackpool nie jest takim samym zespołem, jak wcześniej. To dlatego, że – tak jak każdy i wszystko – zmienił się wraz z upływającym czasem. Wciąż mają wiele z początków Boston Manor, ale ich muzyczne i liryczne spojrzenie się zmienia. Nie oznacza to jednak, że odcinają się od swojej przeszłości. Zespół opiera się na brzmieniu swojego debiutanckiego albumu „Be Nothing”, a także EP-ki „Saudade’’ aby zrozumieć i płynnie przejść do tego, kim są teraz.

„Myślę, że czas między pierwszą, a ostatnią płytą, to czas w którym myśleliśmy, że wiemy, kim jesteśmy – wyjaśnia wokalista Henry Cox – ale zdaliśmy sobie sprawę, że nawet teraz wciąż się nad tym zastanawiamy. Wcześniej baliśmy się próbować czegoś nowego, podczas gdy na tej płycie nie było żadnych ograniczeń. Po prostu działaliśmy, zamiast obawiać się, że postawimy choć jeden krok w złym kierunku. ”

Zespół, w którego skład wchodzą również gitarzyści Mike Cunniff i Ash Wilson, basista Dan Cunniff i perkusista Jordan Pugh – nie muszą się martwić, bo gdy pasmo złowrogich dźwięków syntezatorów nakreśla ton tytułowego kawałka z nowej płyty, słuchacze dostają przedsmak nowego kierunku muzycznego oraz innego świata, który został stworzony specjalnie na potrzeby tych piosenek. Ten świat – co Cox określa jako „fikcyjna wersja Blackpool ”- to niepoprawnie ponury świat pełen biedy i narkomanii, zabitych deskami sklepów i populacji, która nie jest w stanie uciec przed trudną sytuacją, o której nawet nie wiedzieli. „Moje pokolenie jest finansowo i kulturowo jałowe” mówi: „Nie możemy sobie pozwolić na zakup domu, bardzo dużo płacimy za błędy pokoleń naszych rodziców, ale jednocześnie jesteśmy zbyt cholernie leniwi i wygodni, aby cokolwiek z tym zrobić. ‘’

Cox podkreśla jednak, że nie jest to album nacechowany politycznie ani skierowany przeciwko pokoleniu rodziców. ,,Jeśli już – dodaje z uśmiechem – to bardziej przytyk do mojego pokolenia’’. 12 piosenek na tym albumie zostało ukształtowanych przez burzliwy świat oraz obawy Coxa o przyszłość jego pokolenia. „Próbuję tylko zwrócić uwagę na kilka ważnych kwestii” dodaje. „Rzeczy, które są istotne dla mojego pokolenie są w moich oczach po prostu trywialne ale kim ja jestem żeby o tym mówić? Nie mogę zaoferować żadnych natychmiastowych rozwiązań, ale mogę spróbować wylać kubeł zimnej wody na niektórych moich rówieśników, po prostu zmusić ich, by pomyśleli i przestali być tacy apatyczni. ”